Sanok - Bykowce - Załuż - (tutaj był kapeć, nie mój :) Po łataniu jedziemy dalej:
Łukawica - Lesko ( w Lesku dogoniliśmy dziadka na kolarce, który nas wcześniej minął) - Hoczew (tutaj wyżej wspomniany dziadek i kolega Bartek urządzili sobie sprint po płaskim, ja jak zwykle zostałem z tyłu :)

Dziadek po kilku km zawrócił a my pojechaliśmy dalej - do Baligrodu, średnia wyszła 32km/h na dystansie ok. 40km

Pojechaliśmy kawałek za Baligród, a potem wróciliśmy nieco spokojniejszym tempem.

Pogoda super, bardzo fajny wyjazd.

Komentarze (2)

Wiem, o który podjazd chodzi, jednak nigdy nie byłem tam na rowerze.

Na pewno jak będzie ładna pogoda i dużo czasu postaram się tam wybrać.

roswell 11:15 poniedziałek, 28 kwietnia 2008

Bardzo ciekawa jest górka Jawor w Solinie.Jeżeli tam nie byłeś to proponuję się z nią zmierzyć.10km podjazdu tam i z powrotem bo innej drogi nie ma aby z tego cypla powrócić.

marek 20:35 niedziela, 27 kwietnia 2008
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa owyod

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]