Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2007

Dystans całkowity:358.56 km (w terenie 123.00 km; 34.30%)
Czas w ruchu:16:12
Średnia prędkość:22.13 km/h
Liczba aktywności:7
Średnio na aktywność:51.22 km i 2h 18m
Więcej statystyk

moj dom > zahutyń > zagórz

Niedziela, 15 kwietnia 2007 · Komentarze(0)
moj dom > zahutyń > zagórz > poraz > niebieszczany > prusiek> markowce > pobiedno > wolica> bukowsko > nowotaniec > odrzechowa > sieniawa > rymanów > besko > zarszyn > długie > nowowsielce > pisarowce > zabłotce > sanok >>> Wycieczka w 99% po asfalcie :D.

Jazda częściowo sam, częściowo

Sobota, 14 kwietnia 2007 · Komentarze(0)
Jazda częściowo sam, częściowo z kolegą. Prawie całość w terenie, asfalt to tylko dojazdówki. Jechało sie super, pogoda była idealna, oby dalej tak sezon wyglądał.
Objechałem Zahutyń, Trepczę, Białą Górę, Olchowce, Dąbrówkę i wiele innych miejsc.

Wycieczka z kumplem, pierwsze

Piątek, 13 kwietnia 2007 · Komentarze(0)
Wycieczka z kumplem, pierwsze na Dąbrówke, potem zjazd na Trepczę, do Miedzybrodzia i na Białą Górę (gleba, fuck :( Potem jeszcze raz do Trepczy i Biała Góra, potem okolice posady i przez Zahutyń do domu.

Krótka wycieczka, zakończona

Wtorek, 10 kwietnia 2007 · Komentarze(0)
Krótka wycieczka, zakończona dwukrotnym przebiciem dętki. Brakło mi zapasów i musiałem do domu z buta wracać.

Pogoda była beznadziejna nie dość,

Niedziela, 8 kwietnia 2007 · Komentarze(0)
Pogoda była beznadziejna nie dość, że strasznie mocno wiało to było w cholerę zimno. Pojeździłem po okolicach Zagórza, Zasławia, Zahutynia, Białej Góry, Olchowiec, Trepczy i wróciłem do domu.

Wycieczka zaczęła się od przebitej

Sobota, 7 kwietnia 2007 · Komentarze(0)
Wycieczka zaczęła się od przebitej dętki, szybko ją zmieniłem i wyruszyłem w moją standardową trasę pierwsze Biała Góra potem Olchowce, dwie takie pętle. Potem do Trepczy i Srogowa, potem powrót tą samą drogą do domu.

Sanok - Olchowce - Bukowce

Piątek, 6 kwietnia 2007 · Komentarze(0)
Sanok - Olchowce - Bukowce - Załuż - Sobień - Łukawica - Lesko - Zagórz - Zahutyń - trochę po Sanoku i powrót do domu. Wycieczka w większości po asfalcie, ale teren był także. Wiał wyjątkowo mocny wiatr, na początku pomagał, ale na pozostałych 30km trasy już przeszkadzał. Mimo to wycieczka udana.