Pierwsze do kolegi, potem razem
Środa, 22 sierpnia 2007
· Komentarze(0)
Pierwsze do kolegi, potem razem z nim do roboty.
Po południu jeszcze raz do roboty, tym razem tylko odebrać zapłatę :).
Następnie do wujka, jeszcze raz do kumpla i do domu.
No i tak nazbierało się ponad 20km.
Po południu jeszcze raz do roboty, tym razem tylko odebrać zapłatę :).
Następnie do wujka, jeszcze raz do kumpla i do domu.
No i tak nazbierało się ponad 20km.

